Osoby planujące usprawnić swoje umiejętności uczenia się muszą mieć się na baczności przed lawiną fałszywych twierdzeń, od których aż roi się w książkach i materiałach poświęconych przyspieszonemu uczeniu się. Ta krótka i zwięzła lista powinna pomóc Ci unikać książek czy stron internetowych, które nie trzymają się podstaw nauki. Poza mitami dotyczącymi pamięci, na dole znajdziesz podsumowanie innych mitów, opisanych szerzej w innych miejscach tej witryny.
Pamiętaj, aby zachować sceptycyzm. Rozwijaj swój sceptycyzm i traktuj tę listę również ze sceptycyzmem. Sprawdzaj wiarygodne źródła.
Mity o pamięci
- Mit: Można wytworzyć pamięć wieczną. Nawet uznani badacze używają terminu permastore (zob.: prof. Harry Bahrick). Powszechne jest przekonanie, że można nauczyć się czegoś na tyle dobrze, by na zawsze uchronić to przed zapomnieniem. Fakt: Można nauczyć się czegoś na tyle dobrze, że zapomnienie tego w ciągu życia staje się niemal niemożliwe. Każda pamięć długotrwała, w zależności od swojej siły, ma pewien oczekiwany czas trwania. Gdy siła pamięci jest bardzo wysoka, oczekiwany czas jej trwania może przekraczać długość naszego własnego życia. Jednak gdybyśmy dostali dodatkowe 200 lat życia, żadna pamięć wytworzona w obecnym życiu nie pozostałaby bezpieczna bez powtórek
- Mit: Nigdy nic nie zapominamy. Niektóre programy przyspieszonego uczenia się twierdzą, że nigdy nie zapominamy tego, czego się nauczyliśmy. Wiedza po prostu zostaje „zgubiona”, a kluczem do dobrej pamięci jest odnalezienie sposobu, by ją wydobyć. Fakt: Cała wiedza podlega stopniowemu rozpadowi. Nawet Twoje własne imię jest podatne na zapomnienie. To tylko kwestia prawdopodobieństwa. Silne wspomnienia są bardzo mało prawdopodobne do zapomnienia. Prawdopodobieństwo zapomnienia własnego imienia jest jak prawdopodobieństwo trafienia przez asteroidę: możliwe, ale nie brane pod uwagę na co dzień
- Mit: Pamięć jest nieskończona. Fakt: Każdy, kto ma podstawowe pojęcie o obliczeniowym charakterze pamięci, wie, że to twierdzenie jest absurdalne. Jest to jednak tylko jedno z miliona żywych twierdzeń, które są niezgodne z wiedzą na poziomie szkoły podstawowej. W końcu połowa Amerykanów wciąż wierzy, że Ziemia została stworzona przez Boga mniej niż 10 000 lat temu (zob.: przeprosiny). Nie możemy nawet marzyć o zapamiętaniu w ciągu życia Encyclopedia Britannica. Wspomnienia są przechowywane w skończonej liczbie stanów skończonej liczby receptorów w skończonych synapsach, w skończonej objętości ludzkiego ośrodkowego układu nerwowego. Co gorsza, przechowywanie informacji w pamięci długotrwałej nie jest łatwe. Większości ludzi trudno będzie przekroczyć 300 000 zapamiętanych faktów w ciągu całego życia. Drugą skrajność tego mitu zobacz w: Przeciążenie pamięci może powodować chorobę Alzheimera
- Mit: Mnemotechniki to panaceum na słabą pamięć. Niektóre programy pamięciowe koncentrują się w 100% na technikach mnemonicznych. Twierdzą, że gdy tylko przedstawisz wiedzę w odpowiedni sposób, można ją zapamiętać niemal na stałe. Fakt: Techniki mnemoniczne drastycznie zmniejszają trudność utrzymania informacji w pamięci. Nie tworzą jednak wiecznej pamięci. Powtórki wciąż są potrzebne, choć mogą być rzadsze. Jeśli porównać narzędzia do nauki do samochodu, mnemotechnika jest jak opona. Można jechać bez niej, ale zapewnia płynną jazdę
- Mit: Im więcej powtarzasz, tym lepiej. Wiele książek każe Ci powtarzać materiał tak często, jak to możliwe (Repetitio mater studiorum est). Fakt: Nie tylko częste powtórki są marnotrawstwem Twojego cennego czasu, ale mogą też przeszkodzić w skutecznym tworzeniu trwałych wspomnień. Najszybszym sposobem budowania trwałej pamięci jest powtarzanie materiału w precyzyjnie wyznaczonych momentach czasu. Aby zapamiętać coś na długo przy minimalnym wysiłku, stosuj powtórki rozłożone w czasie (zob. SuperMemo)
- Mit: Zawsze powinieneś stosować techniki mnemoniczne. Niektórzy entuzjaści technik mnemonicznych twierdzą, że należy je stosować w każdej sytuacji i do każdego rodzaju wiedzy. Twierdzą, że nauka bez technik mnemonicznych jest zawsze mniej skuteczna. Fakt: Techniki mnemoniczne również niosą pewne koszty. Czasem łatwiej jest po prostu od razu zapamiętać daną rzecz. Para słów teacher=instruisto w esperanto jest mnemoniczna sama w sobie (zakładając, że znasz reguły gramatyki esperanto, podstawowe rdzenie i przyrostki). Stosowanie technik mnemonicznych może być przesadą w niektórych sytuacjach. Zasada jest taka: sięgaj po techniki mnemoniczne tylko wtedy, gdy zauważysz problem z zapamiętaniem danej rzeczy. Na przykład niemal zawsze będziesz chciał użyć systemu kołków do zapamiętywania numerów telefonów. Co najlepsze, sztuczki mnemoniczne powinny stać się częścią Twojego automatycznie i podświadomie stosowanego arsenału do nauki. Rozwiniesz go z czasem, dzięki intensywnej nauce
- Mit: Nie możemy poprawić pamięci poprzez trening. Nieskończona pamięć to popularny mit optymisty. Mitem pesymisty jest przekonanie, że nie możemy poprawić pamięci poprzez trening. Nawet William James w swojej genialnej książce The Principles of Psychology (1890) napisał z przekonaniem, że pamięć nie zmienia się, chyba że na gorsze (np. w wyniku choroby). Fakt: Rozpatrywana na bardzo niskim poziomie synaptycznym, pamięć jest istotnie dość odporna na poprawę. Nie tylko zdaje się zmieniać niewiele w toku życia. Jest też bardzo podobna w swoim działaniu w całej populacji ludzkiej. Na bardzo podstawowym poziomie synapsy osoby o niskim IQ są tak samo trenowalne jak synapsy geniusza. Nie różnią się też wiele od synaps ślimaka morskiego Aplysia czy muszki Drosophila. Jednak w pamięci i uczeniu się jest coś więcej niż tylko pojedyncza synapsa. Główna różnica między słabymi uczniami a geniuszami leży w ich umiejętności reprezentowania informacji do nauki. Geniusz szybko rozkłada informację na czynniki pierwsze i tworzy proste modele, które ułatwiają życie. Proste modele rzeczywistości pomagają ją zrozumieć, przetworzyć i zapamiętać. Czego William James nie wspomniał, to fakt, że tygodniowy kurs technik mnemonicznych drastycznie zwiększa umiejętności uczenia się u wielu ludzi. Ich pamięć molekularna czy synaptyczna może się nie poprawić. To, co się poprawia, to ich umiejętność zarządzania wiedzą. W efekcie mogą zapamiętać więcej i na dłużej. Nauka jest procesem samoprzyspieszającym się i samowzmacniającym. Jako taki często prowadzi do niemal cudownych rezultatów.
- Mit: Teoria zmienności kodowania. Wielu badaczy wierzyło niegdyś, że przedstawianie materiału w dłuższych odstępach czasu jest skuteczne ze względu na zmienność kontekstów, w jakich prezentowana jest ta sama informacja. Fakt: Metodyczne badania wskazują, że prawda jest odwrotna. Jeśli powtarzasz materiał do nauki dokładnie w tym samym kontekście, przywołanie go będzie łatwiejsze. Rzecz jasna, wiedza zdobyta w jednym kontekście może być trudna do odtworzenia w innym kontekście. Z tego powodu Twoja nauka powinna koncentrować się na tworzeniu bardzo precyzyjnego śladu pamięciowego, który będzie można uniwersalnie odtworzyć w różnych kontekstach. Na przykład, jeśli chcesz nauczyć się słowa informavore, nie powinieneś pytać Jak nazwać Jana? On zjada wiedzę na śniadanie. Ta definicja jest zbyt zależna od kontekstu. Nawet jeśli łatwo ją zapamiętać, później może okazać się bezużyteczna. Lepiej zapytaj: Jak nazwać osobę, która pochłania informacje?. Teraz, nawet jeśli zawsze zadajesz to samo pytanie w tym samym kontekście, prawdopodobnie poprawnie użyjesz słowa informavore wtedy, gdy będzie potrzebne. Więcej o zmienności kodowania i efekcie odstępu zobacz w: Powtórki rozłożone w czasie w praktyce uczenia się
- Mit: Mapy myśli są zawsze lepsze niż obrazy. Obraz jest wart tysiąca słów. To prawda, że zapamiętujemy obrazy znacznie lepiej niż słowa. To prawda, że mapy myśli są jedną z najlepszych obrazowych reprezentacji wiedzy. Niektórzy mnemonicy twierdzą, że wszystko, czego się uczymy, powinno mieć formę obrazu, a nawet mapy myśli. Fakt: Wszystko zależy od materiału, którego się uczymy. Jedną z największych zalet tekstu jest jego zwięzłość i łatwość, z jaką możemy go stworzyć. Aby zapamiętać urodziny swojej babci, tak naprawdę nie potrzebujesz jej zdjęcia. Wystarczy prosta mnemotechnika słowna, którą szybko wpiszesz. W nauce par słów 80% Twojego materiału może być tekstowe i wciąż być tak samo dobre, a nawet lepsze niż materiały obrazowe. Jeśli pytasz o datę bitwy pod Trafalgarem, nie potrzebujesz zdjęcia Napoleona jako ilustracji. Dopóki przywołujesz jego twarz na dźwięk jego imienia, ustanowiłeś wszystkie połączenia potrzebne do wywnioskowania odpowiednich fragmentów wiedzy. Jeśli dodasz zdjęcie samej bitwy, zwiększysz jakość i zakres zapamiętanej informacji, ale będziesz musiał zainwestować dodatkowe minuty w znalezienie odpowiedniej ilustracji. Czasem prosty tekstowy wzorzec to wszystko, czego potrzebujesz
- Mit: Powtarzaj materiał kilkakrotnie pierwszego dnia. Wielu autorów sugeruje powtarzane ćwiczenia w dniu pierwszego kontaktu z nowym materiałem do nauki. Inni proponują mikroodstępy (tj. stosowanie powtórek rozłożonych w czasie dla odstępów trwających minuty i godziny). Mają one rzekomo konsolidować nowo poznaną wiedzę. Fakt: Wystarczy jedna skuteczna powtórka pierwszego dnia nauki. Rzecz jasna może się zdarzyć, że nie potrafisz przywołać danej informacji przy jednorazowej ekspozycji. W takich przypadkach może być konieczne powtórzenie ćwiczenia. Może się też zdarzyć, że nie potrafisz skutecznie połączyć powiązanych fragmentów informacji i potrzebujesz przeglądu, by zbudować pełny obraz. Jednak w idealnym przypadku, w dniu 1. powinieneś (1) zrozumieć i (2) wykonać jedno udane aktywne przywołanie (np. odpowiadając na pytanie „Kiedy zaczął się rozpad Pangei?”). Jedna ekspozycja powinna wtedy wystarczyć, by rozpocząć proces konsolidacji śladu pamięciowego
- Mit: Powtarzaj materiał następnego dnia po dobrze przespanej nocy. Wielu autorów wierzy, że sen konsoliduje wspomnienia i trzeba kuć żelazo, póki gorące, by zapewnić dobre przywołanie. Innymi słowy, sugerują dobre powtórzenie następnego dnia po pierwszej ekspozycji. Fakt: Choć sen jest kluczowy dla nauki, a powtórka kluczowa dla zapamiętywania, optymalny moment pierwszej powtórki jest zwykle bliższy 3–7 dniom. Ta liczba wynika z obliczeń leżących u podstaw powtórek rozłożonych w czasie. Jeśli dążymy do maksymalizacji tempa nauki przy stałym 95% współczynniku przywołania, większość dobrze sformułowanej wiedzy dla dobrze wytrenowanego ucznia będzie wymagać pierwszej powtórki po 3–7 dniach. Niektóre fragmenty rzeczywiście trzeba powtórzyć następnego dnia. Inne mogą poczekać nawet miesiąc. SuperMemo i inne programy komputerowe oparte na powtórkach rozłożonych w czasie optymalizują długość pierwszego odstępu przed pierwszą powtórką
- Mit: Ucz się nowych rzeczy przed snem. Ze względu na badania pokazujące znaczenie snu dla nauki, panuje powszechny mit głoszący, że najlepszym czasem na naukę jest czas tuż przed snem. Ma to rzekomo zapewnić szybką konsolidację nowo poznanej wiedzy podczas nocy. Fakt: Prawda jest odwrotna. Najlepszym czasem na naukę u zdrowej osoby jest wczesny poranek. Wielu studentów cierpi na zespół opóźnionej fazy snu (DSPS) (zob.: Dobry sen dla dobrej nauki) i po prostu nie potrafi uczyć się rano. Są zbyt senni. Ich umysł wydaje się najbardziej klarowny w ciszy późnej nocy. Mogą rzeczywiście osiągać lepsze wyniki, ucząc się w nocy, ale powinni raczej spróbować rozwiązać swoje zaburzenie snu (np. poprzez sen swobodnie biegnący). Nauka późnym wieczorem może zmniejszyć interferencję pamięciową, tj. zacieranie wyuczonego materiału przez nową wiedzę zdobytą w ciągu dnia. Jednak znacznie ważniejszym czynnikiem jest stan neurohormonalny mózgu w procesie uczenia się. W sensie hormonalnym mózg jest najlepiej przystosowany do nauki rano. Wykazuje wtedy najwyższą czujność i najlepszą równowagę między uwagą a kreatywnością. Zyski w strukturze wiedzy i szybkości przetwarzania znacznie przewyższają wszystkie drobne zalety nauki późną nocą
- Mit: Długi sen jest dobry dla pamięci. Powiązanie snu z nauką sprawiło, że wielu uwierzyło, iż im dłużej śpimy, tym jesteśmy zdrowsi. Ponadto długi sen ma poprawiać konsolidację pamięci. Fakt: Wszystko, czego potrzebujemy do skutecznej nauki, to dobrze ustrukturyzowany sen o odpowiedniej porze i optymalnej długości. Wiele osób śpi mniej niż 5 godzin i budzi się wypoczętych. Wielu geniuszy śpi mało i praktykuje drzemki. Długi sen może korelować z chorobą. Dlatego badania śmiertelności pokazują, że osoby śpiące 7 godzin żyją dłużej niż osoby śpiące 9 godzin. Najlepsza formuła na dobry sen: słuchaj swojego ciała. Idź spać, gdy jesteś śpiący, i śpij tak długo, jak potrzebujesz. Gdy złapiesz dobry rytm bez budzika, Twój sen może ostatecznie trwać krócej, ale przynosić znacznie lepsze rezultaty w nauce. To naturalna, zdrowa struktura cykli snu decyduje o dobrej nauce (zwłaszcza w rozwiązywaniu problemów niedeklaratywnych, kreatywności, uczeniu się proceduralnym itp.). Nieprawdą jest, że jeśli Twój sen jest krótki, to i Twoja pamięć jest słaba
- Mit: Fale alfa są najlepsze do nauki. Niezliczone programy szybkiej nauki proponują naukę w „stanie relaksu”. W efekcie klienci źle inwestują miliardy dolarów, szukając natychmiastowej ulgi w swoich edukacyjnych bolączkach. Fakt: To prawda, że stan relaksu jest kluczowy dla nauki. „Zrelaksowany” oznacza tutaj wolny od stresu, wolny od rozproszeń i wolny od zmęczenia. Jednak powinna zapalić się czerwona lampka, gdy usłyszysz o szybkiej nauce poprzez wywoływanie stanów alfa. Fale alfa są bardziej znane z pojawiania się, gdy zasypiasz. Są bardziej skorelowane z brakiem przetwarzania wzrokowego niż z brakiem rozpraszającego stresu. Nie potrzebujesz „maszynerii fal alfa”, by wejść w „stan relaksu”. Możesz osiągnąć znacznie więcej, inwestując swój czas i pieniądze w zapewnienie sobie spokojnego środowiska do nauki, a także w umiejętności związane z zarządzaniem czasem, rozwiązywaniem konfliktów i zarządzaniem stresem. Urządzenia do neurofeedbacku mogą odgrywać rolę w trudnych do przełamania przypadkach stresu. Jednak dobre zdrowie, spokojne środowisko, kochająca rodzina itd. to Twoje proste sposoby na osiągnięcie „stanu relaksu”
- Mit: Pamięć pogarsza się wraz z wiekiem. Starzenie się powszechnie wpływa na wszystkie narządy. 50% 80-latków wykazuje objawy choroby Alzheimera. Stąd przytłaczające przekonanie, że pamięć nieuchronnie „rdzewieje” w starszym wieku. Fakt: To prawda, że tracimy neurony wraz z wiekiem. To prawda, że ryzyko choroby Alzheimera rośnie z wiekiem. Jednak dobrze wytrenowana pamięć jest dość odporna i wykazuje stosunkowo mniej funkcjonalnych oznak starzenia się niż stawy, serce, układ naczyniowy itd. Co więcej, trening zwiększa zakres Twojej wiedzy i, paradoksalnie, Twoje zdolności umysłowe mogą wręcz rosnąć aż do bardzo zaawansowanego wieku
- Mit: Możesz wzmocnić swoją naukę tabletkami na pamięć. Niezliczone firmy próbują sprzedawać różne leki i suplementy z obietnicami poprawy pamięci. Fakt: Nie istnieją tabletki na pamięć (sierpień 2003). Wiele leków i suplementów pośrednio pomaga pamięci, po prostu poprawiając ogólne zdrowie. Wiele substancji może pomóc w samym procesie nauki (np. małe dawki kofeiny, cukru itd.), ale nie powinny one być głównym przedmiotem Twojej troski. To jak bieganie maratonu. Są pokarmy i leki, które mogą pomóc Ci biec, ale jeśli jesteś kiepskim biegaczem, żadna magiczna pigułka nie sprawi, że skończysz go w mniej niż 3 godziny. Nie licz na farmaceutyczne cuda. Genialny badacz pamięci, prof. Jim Tully, wierzy, że jego badania nad CREB doprowadzą ostatecznie do powstania tabletki na pamięć. Jednak jego tabletka na pamięć raczej nie będzie oddziaływać wybiórczo na pożądane wspomnienia, pozostawiając inne wspomnienia nieuchronnemu zapomnieniu. Dlatego każde zażycie tabletki prawdopodobnie wywoła efekt uboczny w postaci wzmocnionych śladów pamięciowych dla wszystkich rzeczy poznanych w danym okresie. Badacze sieci neuronowych znają ten problem jako dylemat stabilność kontra plastyczność. Ewolucja rozwiązała ten problem w sposób, który trudno będzie zmienić. Trzeba jednak przyznać, że połączenie krótkotrwałego wzmocnienia pamięci z precyzyjnie ukierunkowanymi powtórkami rozłożonymi w czasie (jak w SuperMemo) mogłoby rzeczywiście przynieść dalsze wzmocnienie nauki
- Mit: Nauka przez działanie jest najlepsza. Każdy musiał doświadczyć wartości nauki przez działanie. Ta forma nauki często prowadzi do wspomnień, które trwają latami. Nic dziwnego, że niektórzy nauczyciele wierzą, iż nauka przez działanie powinna zdominować praktykę edukacyjną. Fakt: Nauka przez działanie jest bardzo skuteczna pod względem jakości wytworzonych wspomnień, ale jest też bardzo kosztowna pod względem zużycia czasu, materiału, organizacji itd. Doświadczenie martwej nogi żaby ożywającej po dotknięciu przewodem może pozostać z kimś na całe życie (być może jako morderczy koszmar wynikający z poczucia winy za zabicie żaby). Jednak pojedyncze zdjęcie lub mpeg tego samego eksperymentu można pobrać z sieci w kilka sekund i zachować na całe życie dzięki powtórkom rozłożonym w czasie kosztem 60–100 sekund. Jest to nieporównywalnie tańsze niż polowanie na żaby w stawie. Gdy uczysz się programować swój magnetowid, nie próbujesz wszystkich funkcji wymienionych w instrukcji, bo mogłoby to zająć całe życie. Przeglądasz najważniejsze funkcje i ćwiczysz tylko te kliknięcia, które są dla Ciebie użyteczne. Powinniśmy praktykować naukę przez działanie tylko wtedy, gdy się to opłaca. Rzecz jasna, w obszarze nauki proceduralnej (np. pływanie, bezwzrokowe pisanie na klawiaturze, gra na instrumentach itd.) nauka przez działanie jest właściwą drogą. Wynika to z samej definicji nauki proceduralnej
- Mit: Można zapamiętać Encyclopedia Britannica. Dowody anegdotyczne wskazują na postaci historyczne i legendarne zdolne do niewiarygodnych wyczynów pamięciowych, takich jak nauczenie się 56 języków do 17. roku życia, zapamiętanie 100 000 hadisów, wykazywanie pamięci fotograficznej trwającej latami itd. Nic dziwnego, że prowadzi to do przekonania, iż można zapamiętać Britannicę słowo w słowo. Ma to być rzekomo jedynie kwestią odpowiedniego talentu lub odpowiedniej techniki. Fakt: Zdrowy, inteligentny i niezmutowany umysł wykazuje zaskakująco stałe tempo uczenia się. Jeśli Britannica zostanie przedstawiona jako zbiór dobrze sformułowanych pytań i odpowiedzi, łatwo jest podać przybliżone oszacowanie całkowitego czasu potrzebnego na jej zapamiętanie. Jeśli w Britannice jest 44 miliony słów, wygenerujemy 6–15 milionów uzupełnień typu cloze, będą one wymagać 50–300 milionów powtórek do końca pracy (zob. teoria powtórek rozłożonych w czasie), a to przekłada się na 25–700 lat pracy przy założeniu 6 godzin niesłabnącego codziennego wysiłku. To wszystko przy założeniu, że materiał jest gotowy do zapamiętania. Przygotowanie odpowiednich pytań i odpowiedzi może zająć 2–5 razy więcej czasu niż samo zapamiętywanie. Jeśli biegłość językowa jest ustalona na 20 000 elementów (tyle właśnie potrzeba, by zdać TOEFL z wysokim wynikiem lub swobodnie czytać Szekspira), życiowy limit nauki około 50 języków mógłby nie być niemożliwy (zakładając całkowite poświęcenie od świtu do zmierzchu zadaniu nauki). Rzecz jasna, ci, którzy twierdzą, że biegle władają 50 językami, prawdopodobnie dysponują raczej arsenałem bliższym 2000 słów na język, i wciąż robią wrażenie na wielu
- Mit: Hipertekst może zastąpić pamięć. Zdumiewająco duża część populacji ma zapamiętywanie w pogardzie. Terminy „mechaniczne zapamiętywanie”, „recytacyjne powtarzanie”, „bezmyślne powtarzanie” są używane do określania każdej formy zapamiętywania lub powtarzania jako nieinteligentnej. Dostrzeganie „szerszego obrazu”, „rozumowanie” i pozostawienie zadania zapamiętywania zewnętrznym źródłom hipertekstowym mają być rzekomo skutecznymi substytutami. Fakt: Pamięć asocjacyjna leży u podstaw siły ludzkiego umysłu. Odniesienia hipertekstowe są słabym substytutem pamięci asocjacyjnej. Dwa fakty przechowywane w ludzkiej pamięci można natychmiast zestawić i wywołać do życia nowy pomysł. Te same fakty przechowywane w Internecie pozostaną bezużyteczne, dopóki nie zostaną zestawione wewnątrz twórczego umysłu. Umysł bogaty w wiedzę może wytworzyć bogate skojarzenia po natrafieniu na nową informację. Pusty umysł jest tak samo przydatny jak dziecko, któremu dano moc Internetu w poszukiwaniu rozwiązania. Biologiczne sieci neuronowe działają w taki sposób, że wiedza jest zachowywana w pamięci tylko wtedy, gdy jest odświeżana/powtarzana. Nauka i powtórki pozostają więc kluczowe dla postępu ludzkości.
- Mit: Ludzie różnią się szybkością uczenia się, ale wszyscy zapominają w tym samym tempie. Fakt: Choć istnieją mutacje, które mogą wpływać na tempo zapominania, na najniższym poziomie biologicznym, tj. na poziomie synaptycznym, tempo zapominania jest rzeczywiście zasadniczo takie samo, niezależnie od tego, jak jesteś inteligentny. Jednak to samo, co sprawia, że ludzie uczą się szybciej, pomaga im wolniej zapominać. Kluczem do nauki i wolnego zapominania jest reprezentacja (tj. sposób, w jaki sformułowana jest wiedza). Jeśli uczysz się z SuperMemo, wiesz, że elementy mogą być od bardzo trudnych po bardzo łatwe. Te trudne są zapominane znacznie szybciej i wymagają krótszych odstępów między powtórkami. Kluczem do uczynienia elementów łatwymi jest ich dobre sformułowanie. Co więcej, dobrzy uczniowie wykażą lepsze wyniki na dokładnie tym samym materiale. Dzieje się tak, ponieważ ostatecznym testem sformułowania wiedzy nie jest sposób, w jaki jest ona ustrukturyzowana w materiale do nauki, lecz sposób, w jaki jest przechowywana w Twoim umyśle. Dzięki intensywnemu wysiłkowi w nauce stopniowo poprawisz sposób, w jaki przyswajasz i reprezentujesz wiedzę w swoim umyśle. Najszybszym uczniem jest ten, który potrafi instynktownie wizualizować i przechowywać wiedzę w swoim umyśle, stosując obrazowanie o minimalnej informacji i maksymalnej łączności
- Mit: Uczenie się podczas snu. Niezliczona ilość programów do nauki obiecuje Ci oszczędność lat życia dzięki nauce podczas snu. Fakt: Możliwe jest zachowanie wybranych wspomnień powstałych podczas snu na skutek: bodźców zewnętrznych, snów, halucynacji hipnagogicznych i hipnopompicznych (tj. halucynacji doświadczanych podczas zasypiania i budzenia się). Jednak niemal niemożliwe jest wykorzystanie tego procesu do produktywnej nauki. Ilość wiedzy, jaką można zdobyć podczas snu, jest znikoma. Nauka podczas snu może zakłócać sam sen. Nauki podczas snu nie należy mylić z naturalnym procesem konsolidacji i optymalizacji pamięci, który zachodzi podczas snu. Ten proces zachodzi podczas całkowitego odcięcia sensorycznego, tj. nie ma znanych metod wpływania na jego przebieg z korzyścią dla nauki. Uczenie się podczas snu to nie tylko całkowita strata czasu. Może być po prostu niezdrowe
- Mit: Wysoka płynność odzwierciedla wysoką siłę pamięci. Nasze codzienne obserwacje zdają się wskazywać, że jeśli łatwo coś przywołujemy, jeśli wykazujemy wysoką płynność, prawdopodobnie zapamiętamy to na długo. Fakt: Płynność nie jest związana z siłą pamięci! Dwuskładnikowy model pamięci długotrwałej pokazuje, że płynność jest związana ze zmienną pamięciową zwaną odzyskiwalnością (retrievability), podczas gdy długość okresu, w którym możemy zachować wspomnienia, jest związana z inną zmienną zwaną stabilnością. Te dwie zmienne są niezależne. Oznacza to, że nie możemy wywnioskować stabilności pamięci z bieżącej płynności (odzyskiwalności). To błędne przekonanie wynika z faktu, że w tradycyjnej nauce, tj. nauce niebazującej na powtórkach rozłożonych w czasie, mamy tendencję do zapamiętywania tylko wspomnień, które są stosunkowo łatwe do zapamiętania. Te wspomnienia zwykle wykazują wysoką płynność (odzyskiwalność). Będą też trwać długo z powodów takich jak znaczenie, powtarzanie, przywiązanie emocjonalne itd. Nic dziwnego, że mamy tendencję wierzyć, iż wysoka płynność koreluje z siłą pamięci. Użytkownicy SuperMemo mogą zaświadczyć, że pomimo doskonałej płynności następującej po powtórce, rzeczywista długość odstępu, w którym przywołujemy dany element, zależy raczej od historii poprzednich powtórek, tj. lepiej pamiętamy te elementy, które były powtarzane wielokrotnie. Zobacz również: automatyczność a prawdopodobieństwo zapomnienia
Lista mitów w żadnym razie nie jest kompletna. Zawarłem tu tylko najbardziej szkodliwe zniekształcenia prawdy, tj. takie, które mogą dotknąć nawet dobrze poinformowaną osobę. Nie uwzględniłem mitów, które są obrazą dla naszej inteligencji. Nie rozważałem wypartych wspomnień, uczenia się podprogowego, uczenia się paranormalnego czy zdalnego widzenia (w przeciwieństwie do CIA). Lista jest po prostu zbyt długa.
Zobacz także: FAQ o pamięci
Mity o śnie (zob.: Dobry sen dla dobrej nauki po pełniejszą listę)
- Mit: Skoro po śnie czujemy się wypoczęci, sen musi służyć odpoczynkowi. Zapytaj kogokolwiek, nawet studenta medycyny: Jaka jest rola snu? Niemal każdy odpowie: Sen służy odpoczynkowi. Fakt: Sen służy optymalizacji struktury wspomnień. Gdyby chodziło o odpoczynek czy oszczędzanie energii, zaspokoilibyśmy tę oszczędność, zjadając jedno jabłko na noc. Aby skutecznie kodować wspomnienia, ssaki, ptaki, a nawet gady muszą wyłączyć myślenie i zrobić porządki w swoich mózgach. Jest to kluczowe dla przetrwania. Dlatego ewolucja wytworzyła mechanizm obronny przed pomijaniem snu. Jeśli nie śpimy, czujemy się fatalnie. Nie jesteśmy w rzeczywistości tak wyczerpani, jak się czujemy, szkody można szybko naprawić, dobrze przesypiając noc. Nasze zdrowie może nie ucierpieć tak bardzo, jak nasza nauka i inteligencja. Poczucie wyczerpania przy deprywacji snu jest wynikiem kary wymierzanej przez nasz mózg za nieprzestrzeganie zasad inteligentnej formy życia. Pozwól pamięci na restrukturyzację w zaprogramowanym dla niej czasie
- Myth: Sypianie krótko czyni Cię bardziej konkurencyjnym. Wiele osób jest tak zajętych swoim życiem, że śpi jedynie 3–4 godziny na dobę. Co więcej, wierzą, że spanie krótko czyni ich bardziej konkurencyjnymi. Wielu próbuje trenować się do minimalnej ilości snu. Donald Trump w swojej najnowszej książce mówi: „Jeśli chcesz być miliarderem, śpij tak mało, jak to możliwe”. Fakt: To prawda, że wielu geniuszy spało mało. Wielu rekinów biznesu spało jeszcze mniej. Jednak jedyną dobrą formułą na maksymalną długoterminową konkurencyjność jest droga przez maksymalne zdrowie i maksymalną kreatywność. Jeśli Trump śpi 3 godziny na dobę i lubi swoją pracę, prawdopodobnie funkcjonuje na hormonach czujności (ACTH, kortyzol, adrenalina itd.). Jego sen jest prawdopodobnie bardzo dobrze ustrukturyzowany i być może czerpie więcej korzyści neuronalnych na godzinę snu niż przeciętny śpiący 8 godzin na dobę. Nie powinno to jednak skłaniać Cię do zmuszania się do działania budzikiem. Uzyskasz najkrótszy i najwyższej jakości sen tylko wtedy, gdy idealnie trafisz w swój dobowy dołek okołodobowy, tj. gdy Twoje ciało powie Ci „teraz czas spać”. Sen o niewłaściwych porach lub sen przerywany budzikiem z pewnością osłabi Twoją wydajność intelektualną i kreatywność. Czasami możesz pomyśleć, że stratę po stronie intelektualnej zrównoważy zysk po stronie działania (np. domknięcie tej ważnej transakcji). Pamiętaj jednak, że musisz też uwzględnić długoterminowe konsekwencje zdrowotne. Chyba że oczywiście uważasz, że zawał serca w wieku 45 lat jest dobrą ceną za zostanie miliarderem
- Mit: Tabletki nasenne pomogą Ci lepiej spać. Fakt: Benzodiazepiny mogą pomóc Ci zasnąć, ale ten sen jest znacznie gorszej jakości niż sen wywołany naturalnie (termin „tabletka nasenna” nie odnosi się tutaj do suplementów wspomagających sen, takich jak melatonina, minerały czy preparaty ziołowe). Benzodiazepiny nie tylko zaburzają naturalną sekwencję faz snu. Są też uzależniające i podlegają tachyfilaksji (im więcej ich zażywasz, tym więcej musisz zażywać). Tabletki nasenne mogą być przydatne w sytuacjach, gdy sen jest medycznie niezbędny i nie można go osiągnąć innymi środkami. W przeciwnym razie unikaj tabletek nasennych, kiedy tylko to możliwe
- Mit: Cisza i ciemność są niezbędne do snu. To być może rada numer jeden dla osób cierpiących na bezsenność: używaj sypialni tylko do spania, utrzymuj ją ciemną i cichą. Fakt: Cisza i ciemność rzeczywiście ułatwiają zaśnięcie. Mogą też pomóc utrzymać sen, gdy jest on płytki. Nie są jednak niezbędne. Co więcej, dla milionów osób z bezsennością skupianie się na spokojnym miejscu do spania przesłania szerszy obraz: najważniejszym czynnikiem, dzięki któremu dobrze śpimy, zakładając dobre zdrowie, jest trzymanie się własnego naturalnego rytmu okołodobowego! Ludzie, którzy zasypiają zgodnie ze swoim naturalnym rytmem, często potrafią dobrze spać w jasnym słońcu. Mogą też wykazywać godną uwagi tolerancję na różnego rodzaju hałasy (np. głośny telewizor, gwar rodzinny, hałas z ulicy itd.). Wszystko to jest możliwe dzięki bramkowaniu sensorycznemu, które zachodzi podczas snu wykonywanego „w fazie”. Brak bramkowania sensorycznego przy śnie w „niewłaściwej fazie” można łatwo wykazać poprzez mniejsze zmiany w AEP (słuchowych potencjałach wywołanych) rejestrowanych w różnych częściach szlaku słuchowego w mózgu. Hałasy Cię obudzą, jeśli nie wejdziesz w głębsze stadia snu, a ta niemożność niemal zawsze wynika ze snu w niewłaściwej fazie okołodobowej (np. zbyt wczesnego kładzenia się spać). Jeśli cierpisz na bezsenność, skup się na zrozumieniu swojego naturalnego rytmu snu. Spokojne miejsce do spania jest sprawą drugorzędną (z wyjątkiem przypadków upośledzonego bramkowania sensorycznego, jak u niektórych osób starszych). Osoby z bezsennością trzymające się codziennego rytuału idealnej ciemności, ciszy, braku stresu i liczenia owieczek przypominają zagubionego kierowcę liczącego na pomyślne wiatry zamiast szukać najbliższej stacji benzynowej. Co gorsza, jeśli utrzymujesz swoje miejsce do spania spokojnym, ryzykujesz zaśnięcie na tyle wcześnie, że zostaniesz ponownie obudzony przez szybką eliminację homeostatycznego składnika snu. Poznaj zasady zdrowego snu, które pozwolą Ci spać w każdych warunkach. Dopiero potem skup się na uczynieniu swojego miejsca do spania jak najbardziej spokojnym. Więcej informacji: Dobry sen, dobra nauka
- Mit: Ludzie dzielą się na typ poranny i wieczorny. Fakt: To bardziej błędne określenie niż mit. Osoby typu wieczornego, dzięki chronoterapii, można łatwo doprowadzić do budzenia się ze słońcem. To, czym ludzie naprawdę się różnią, to okres ich zegara biologicznego, a także wrażliwość na bodźce resetujące ten rytm i ich dostępność (np. światło, aktywność, stres itd.). Osoby o nietypowo długim naturalnym dniu i niskiej wrażliwości na bodźce resetujące będą miały tendencję do pracy do późna i późnego wstawania. Stąd tendencja do nazywania ich „typem wieczornym”. Osoby te w rzeczywistości nie preferują wieczorów, po prostu wolą dłuższe dni pracy. Styl życia również wpływa na zegar biologiczny. Przejście ze stylu życia rolnika do stylu życia studenta spowoduje niewielką zmianę rytmu snu. Dlatego tak wielu studentów czuje się, jakby byli typem wieczornym
- Mit: Unikaj drzemek. Fakt: Drzemki mogą rzeczywiście pogorszyć bezsenność u osób cierpiących na DSPS, zwłaszcza jeśli są brane zbyt późno w ciągu dnia. W przeciwnym razie drzemki są wysoce korzystne dla wydajności intelektualnej. Możliwe jest branie drzemek wcześnie w ciągu dnia bez wpływu na rytm snu. Te drzemki muszą przypadać przed lub w obrębie tzw. strefy martwej, w której drzemka nie wywołuje reakcji fazowej (tj. przesunięcia rytmu okołodobowego)
- Mit: Praca zmianowa w nocy jest niezdrowa. Fakt: Osoby pracujące na nocnych zmianach są często zmuszane do rezygnacji z pracy z powodu różnych dolegliwości, takich jak choroby serca. Jednak to nie nocne zmiany są szkodliwe. To ciągłe przełączanie rytmu snu z dnia na noc i z powrotem. Znacznie zdrowsze byłoby pozwolić osobom pracującym na nocnej zmianie wykształcić własny, regularny rytm, w którym pozostawałyby aktywne przez całą noc. To nie czuwanie w nocy jest szkodliwe. To sposób, w jaki zmuszamy nasze ciało do robienia rzeczy, których nie chce robić
- Mit: Kładzenie się spać o tej samej porze jest dla Ciebie dobre. Fakt: Wielu ekspertów od snu zaleca kładzenie się spać o tej samej porze każdego dnia. Regularny rytm jest rzeczywiście formą chronoterapii zalecanej w wielu problemach z rytmem okołodobowym. Jednak osoby z ciężkim DSPS mogą po prostu uznać, że kładzenie się spać o tej samej porze codziennie jest niemożliwe. Takie wymuszone próby doprowadzą jedynie do samonapędzającego się cyklu stresu i bezsenności. W takich przypadkach walka z własnym rytmem jest po prostu niezdrowa. Niestety, osoby cierpiące na DSPS są często zmuszane do „naturalnego” rytmu przez swoje obowiązki zawodowe i rodzinne
- Mit: Ludzie, którzy śpią mniej, żyją dłużej. W 2002 roku dr Kripke porównał długość snu z długowiecznością (dane z 1982 roku z badania ryzyka nowotworowego). Ustalił, że osoby śpiące 6–7 godzin żyją dłużej niż te śpiące 8 godzin i więcej. Nic dziwnego, że zaczęła się rozprzestrzeniać wiadomość, iż osoby śpiące mniej żyją dłużej. Fakt: Najlepsze rokowania co do długowieczności zapewnia sen zgodny z naturalnym rytmem ciała. Osoby trzymające się swojego dobrego rytmu często śpią mniej, ponieważ ich sen jest lepiej ustrukturyzowany (a więc bardziej regenerujący). „Naturalnie śpiące” osoby żyją dłużej. Ci, którzy śpią wbrew wezwaniom swojego ciała, często muszą przeznaczać więcej godzin na sen i wciąż nie czują się wypoczęci. Co więcej, choroba jest często skorelowana ze zwiększonym zapotrzebowaniem na sen. Choroby zakaźne słyną z dramatycznej zmiany wzorców snu. Będąc w śpiączce, nie dodajesz sobie raczej lat życia. Korelacja to nie to samo co przyczynowość
- Mit: Drzemka jest oznaką słabości. Fakt: Drzemka nie jest oznaką słabości, złego zdrowia, lenistwa czy braku energii. Jest filogenetyczną pozostałością dwufazowego rytmu snu. Nie wszyscy ludzie doświadczają znaczącego spadku wydajności umysłowej w środku dnia. Może być on dobrze zamaskowany aktywnością, stresem, kontaktem z ludźmi, sportem itd. Jednak jeśli doświadczasz spadku formy około 6.–8. godziny swojego dnia, drzemka może dramatycznie poprawić Twoją wydajność w drugiej połowie dnia
- Mit: Budzik może pomóc regulować rytm snu. Fakt: Budzik może pomóc wcisnąć Twój rytm snu w pożądane ramy, ale rzadko pomoże Ci osiągnąć zdrowy rytm snu. Jedynym sprawdzonym sposobem na osiągnięcie zdrowego snu i zdrowego rytmu snu jest kładzenie się spać tylko wtedy, gdy naprawdę jesteś śpiący, i naturalne budzenie się bez zewnętrznej interwencji
- Mit: Spóźnianie się do szkoły jest złe. Fakt: Dzieci, które uporczywie nie mogą się obudzić do szkoły, powinny zostać zostawione w spokoju. Ich świeży umysł i zdrowie są znacznie ważniejsze. 60% dzieci poniżej 18. roku życia skarży się na senność w ciągu dnia, a 15% zasypia w szkole (USA, 1998). Rodzice, którzy regularnie karzą swoje dzieci za spóźnianie się do szkoły, powinni natychmiast skonsultować się z ekspertem od snu, a także szukać pomocy w łagodzeniu psychologicznych skutków traumy wynikającej z niekończącego się cyklu stresu, senności i kary
- Mit: Spóźnianie się do szkoły jest oznaką lenistwa. Fakt: Jeśli młoda osoba cierpi na DSPS, może mieć nieustanne problemy z wstawaniem do szkoły na czas. Dzieci te są często faktycznie bystrzejsze niż przeciętnie i wcale nie są leniwe. Jednak ich optymalny czas okołodobowy do pracy intelektualnej przypada po szkole, a nawet późnym wieczorem. W szkole są senne i wolne i po prostu marnują swój czas. Jeśli chronoterapia nie pomaga, rodzice powinni rozważyć późniejsze godziny szkolne lub nawet nauczanie domowe
- Mit: Możemy spać 3 godziny dziennie. Wiele osób z zazdrością czyta o nawykach snu Tesli czy Edisona i ma nadzieję, że mogliby wytrenować się do spania jedynie 3 godziny dziennie, mając znacznie więcej czasu na inne aktywności. Fakt: To mogłoby zadziałać, jeśli planujesz cały czas balować. I jeśli Twoje zdrowie nie jest brane pod uwagę. I jeśli Twoja wydolność intelektualna nie jest zagrożona. Możesz spać 3 godziny i przeżyć. Jednak jeśli Twoje aspiracje sięgają dalej, powinieneś raczej spać dokładnie tyle, ile chce Twoje ciało. To jest optimum inteligentnego człowieka. Dzięki poprawionemu zdrowiu i wydajności intelektualnej Twoje zyski w skali całego życia będą ogromne
- Mit: Możemy przystosować się do snu polifazowego. Patrząc na życie samotnych żeglarzy, wiele osób wierzy, że mogą przyjąć sen polifazowy i zaoszczędzić wiele godzin dziennie. W śnie polifazowym bierzesz jedynie 4–5 krótkich drzemek w ciągu dnia, łącznie mniej niż 4 godziny. Istnieje wiele „systemów” różniących się rozkładem drzemek. Jest też wielu młodych ludzi gotowych znosić cierpienia, by sprawdzić, czy to zadziała. Chociaż zdecydowana większość zrezygnuje, niewielkie grono najbardziej wytrwałych przetrwa kilka miesięcy i będzie utrwalać ten mit ze szkodą dla zdrowia publicznego. Fakt: Jesteśmy zasadniczo dwufazowi i wszystkie próby zmiany wbudowanego rytmu skutkują utratą zdrowia, czasu i zdolności umysłowych. Sen polifazowy nie został zaprojektowany dla maksymalnej czujności (nie mówiąc już o maksymalnej kreatywności). Został zaprojektowany dla maksymalnej czujności w warunkach deprywacji snu (jak przy samotnym żeglarstwie). Prosta zasada brzmi: gdy jesteś śpiący, idź spać; podczas snu, śpij nieprzerwanie. Zobacz: Mit snu polifazowego
- Mit: Sen przed północą jest bardziej wartościowy. Fakt: Sen jest najbardziej wartościowy, gdy przypada na czas zaplanowany przez mechanizm Twojego własnego zegara biologicznego. Jeśli nie jesteś śpiący przed północą, zmuszanie się może faktycznie zrujnować Twoją noc, jeśli obudzisz się wcześnie
- Mit: Ciało zawsze będzie pragnęło nadmiaru snu, tak jak pragnie nadmiaru jedzenia. Niektórzy ludzie kreślą paralelę między naszą skłonnością do przejadania się a snem. Wierzą, że jeśli pozwolimy ciału dyktować ilość snu, zawsze będzie żądać więcej niż potrzeba. W rezultacie wolą skracać sen budzikiem, by „zoptymalizować” ilość snu, jaką otrzymują. Fakt: W przeciwieństwie do magazynowania tłuszczu, wydaje się, że nadmiar snu przynosi niewielką korzyść ewolucyjną. Prawdopodobnie nasz typowy 6–8-godzinny sen wystarcza w zupełności na wykonanie wszystkich „neuronalnych porządków”. Osoby z deficytem snu mogą rzeczywiście mieć tendencję do spania obscenicznie długo. Jednak gdy nadrobią zaległości i wejdą w rytm, długość ich snu faktycznie ma tendencję do zmniejszania się!
- Mit: Magnez, foliany i inne suplementy mogą pomóc Ci lepiej spać. Fakt: Składniki odżywcze potrzebne do dobrego zdrowia są też dobre dla snu. Jednak suplementacja raczej nie odegra znaczącej roli w rozwiązywaniu Twoich problemów ze snem. Witaminy mogą pomóc, jeśli masz ich niedobór, ale zdecydowana większość zaburzeń snu w społeczeństwie wynika z braku poszanowania lub zrozumienia rytmu okołodobowego. Tylko rozsądnie podawana melatonina ma udowodnione korzystne działanie na przesunięcie fazy snu. Jeśli masz problemy ze snem, przeczytaj Dobry sen dla dobrego życia. Co do suplementów, trzymaj się standardowej zdrowej diety. To powinno wystarczyć
- Mit: Najlepiej budzić się ze słońcem. Fakt: Powinieneś budzić się w momencie, gdy Twoje ciało zdecyduje, że wystarczająco się wyspało. Jeśli przypada to w południe, zasłona w oknie uchroni Cię przed obudzeniem przez słońce. Jednocześnie słońce może pomóc zresetować Twój zegar biologiczny i pomóc Ci budzić się wcześniej. Osoby budzące się naturalnie ze słońcem są rzeczywiście jednymi z najzdrowszych stworzeń na planecie. Jednak jeśli nie budzisz się naturalnie przed 4 rano, próba zrobienia tego za pomocą budzika jedynie doda nieszczęścia do Twojego życia
- Mit: Nie możesz zmienić wrodzonej długości okresu swojego zegara biologicznego. Fakt: Za pomocą różnych sztuczek chronoterapeutycznych można nieznacznie zmienić okres zegara. Można go zresetować lub przesunąć bezpiecznie za pomocą melatoniny, jasnego światła, ćwiczeń, harmonogramu posiłków itd. Można go też zresetować w mniej zdrowy sposób: budzikiem. Jednak by rozwiązać poważne przypadki DSPS lub ASPS, mogą być potrzebne znaczące zmiany stylu życia. Terapia może być stresująca, a najmniejsze odchylenie od schematu terapeutycznego może skutkować nawrotem do niepożądanego rytmu. Osoby stosujące sen swobodnie biegnący mogą wybrać najłatwiejszą drogę wyjścia z problemu długości okresu: trzymać się okresu, który jest naturalnym wynikiem ich obecnego stylu życia
Zobacz też: FAQ o śnie
Mity o kreatywności
- Mit: Trzeba się urodzić z twórczym umysłem! Fakt: Niektóre dzieci rzeczywiście wykazują niesamowitą ciekawość i żądzę opanowania danej rzeczy. Jednak istnieje wiele technik, które mogą pomóc pomnożyć Twoją kreatywność. Kreatywność jest trenowalna.
- Mit: Jeśli przegapisz dzieciństwo, tracisz swój geniusz! Fakt: Mózg ludzki jest z definicji plastyczny. W wielu dziedzinach nauki zaniedbanie w dzieciństwie utrudnia późniejszy postęp; jednak trening zawsze może zdziałać cuda. Dzieciństwo jest bardzo ważne dla rozwoju, ale jeśli je straciłeś, wciąż możesz nadrobić zaległości w wielu obszarach dzięki intensywnemu treningowi
- Mit: Nie zapamiętuj! Fakt: Ten błąd wynika z faktu, że wiele źródeł nie potrafi nakreślić pełnego spektrum zastosowań wiedzy, od suchych, bezużytecznych faktów po wysoce abstrakcyjne reguły rozumowania. Rozumienie, myślenie, rozwiązywanie problemów, kreatywność itd. wszystkie opierają się na wiedzy. Ta zasada powinna być raczej sformułowana jako: Selekcja wiedzy jest kluczowa dla sukcesu w nauce. Poprawna i nie pejoratywna definicja słowa zapamiętywać to: „zachować wiedzę w pamięci”. Zgodnie z tą definicją możesz powiedzieć: Zapamiętuj! Po prostu dokonaj mądrego wyboru rzeczy do nauki. Zobacz: Mądra i głupia nauka po omówienie i przykłady
- Mit: Rozprzestrzenianie się geniuszy jest zagrożeniem dla ludzkości. Fakt: Większość dobrych rzeczy, które nas otaczają, jest wytworem natury, miłości lub ludzkiego geniuszu. To prawda, że wytwory genialnych umysłów są często wykorzystywane w złych celach; jednak powstrzymanie geniuszu byłoby równoznaczne z zatrzymaniem lub cofnięciem globalnego postępu
- Mit: Jeśli robisz coś głupiego, sam też jesteś głupi! Fakt: Ludzki mózg jest niedoskonale zaprogramowaną maszyną. Nigdy nie przestaje się uczyć i weryfikować swoich błędów. Jego baza wiedzy jest boleśnie ograniczona. Ten sam mózg może potrafić rozplątać zawiłości teorii strun, a chwilę później potknąć się na prostych sumach. Notatki pozostawione przez Newtona, Leibniza czy Babbage’a pokazują, że mylili się w drodze do wielkiego odkrycia lub błądzili w zupełnie złym kierunku. Mierzymy geniusz jego najwyższymi osiągnięciami, a nie brakiem porażek
- Mit: Geniusze niczego nie zapominają! Fakt: Mózgi geniuszy zbudowane są z tej samej substancji co przeciętne. W konsekwencji ich pamięć podlega dokładnie tym samym prawom zapominania. Cała wiedza w ludzkim mózgu zanika wzdłuż krzywej ujemnie wykładniczej. Zapominanie jest tak samo masowe w umyśle geniusza, jak w każdym innym. Najlepszymi narzędziami przeciwko zapominaniu są (1) dobra reprezentacja wiedzy (np. techniki mnemoniczne) oraz (2) powtórki (oparte na aktywnym przywoływaniu i powtórkach rozłożonych w czasie). Geniusze mogą mieć przewagę, rozwijając potężne umiejętności reprezentacji, które znacznie ułatwiają naukę. Często rozwijają te umiejętności wcześnie i bez świadomego wysiłku. Jednak nauka o mnemotechnikach jest dobrze rozwinięta i po tygodniowym kursie możesz zauważyć dramatyczną różnicę w swoich umiejętnościach reprezentacji wiedzy
- Mit: Geniusze śpią mało! Fakt: Patrząc na Edisona, Teslę czy Churchilla łatwo uwierzyć, że ograniczenie snu nie stanowi problemu dla twórczych osiągnięć. Ci, którzy próbują pracować twórczo w warunkach deprywacji snu, szybko odkryją jednak, że świeży umysł jest znacznie ważniejszy niż te 2–3 godziny, które można zaoszczędzić, śpiąc mniej. Mniej widocznym efektem ubocznym deprywacji snu jest wpływ na konsolidację pamięci i kreatywność w dłuższej perspektywie. Brak snu utrudnia zapamiętywanie. Uniemożliwia też twórcze skojarzenia budowane podczas snu. Nieprawdą jest, że geniusze śpią mniej. Einstein pracowałby najlepiej, gdyby zapewnił sobie solidne dziewięć godzin snu
- Mit: Wcześnie dojrzały, wcześnie zgnije! Fakt: Badanie Termana przeczy temu twierdzeniu. Większość przedwcześnie rozwiniętych dzieci osiąga w życiu wielkie rzeczy
- Mit: Potrzebujesz dyplomu! Fakt: Edison otrzymał zaledwie 3 miesiące formalnej edukacji. Lincoln spędził w szkole mniej niż rok. Formalna edukacja Benjamina Franklina zakończyła się, gdy miał 10 lat. Graham Bell był głównie uczony przez rodzinę i samouctwo. Steve Wozniak, Steve Jobs, Dean Kamen i Bill Gates wszyscy porzucili studia. Isaac Newton uważał szkołę za nudną i wielu uważało go za przeciętnego ucznia. Jednak łączyła ich jedna rzecz: kochali książki i mogli spędzać całe dnie na czytaniu i studiowaniu
- Mit: Geniusz może być zły! Fakt: Zło, z definicji, jest głupie. Można wykazywać genialne umiejętności w wąskiej dziedzinie i wciąż być złym człowiekiem, ale zła istota ludzka nie zasługuje na miano geniusza. Prawdziwa mądrość może sięgać znacznie dalej niż wąska specjalizacja. Nieuchronnie obejmie kwestie etyki. Dlatego wszyscy prawdziwi geniusze są głęboko zaniepokojeni przyszłością ludzkości. Zobacz: Dobroć wiedzy
- Mit: Bądź unikalny! To zwiększa kreatywność! Fakt: Zależność między unikalnością a kreatywnością jest odwrotna. To prawda, że wiele twórczych osób jest unikalnych lub dziwnych w zachowaniu. Wynika to z ich twórczego sposobu patrzenia na rzeczy i niechęci do trzymania się tych form tradycji, które przeczą rozsądkowi. W żadnym wypadku wysiłek w kierunku unikalności nie zwiększy kreatywności. To prawda, że Einstein palił fajkę, ale to nie znaczy, że będziesz większym geniuszem, jeśli zaczniesz palić fajkę
- Mit: Telewizja czyni Cię głupim! Fakt: Telewizja czy radio mogą być szkodliwe, jeśli nie potrafisz kontrolować tego, co oglądasz lub słuchasz, albo jeśli nie potrafisz zoptymalizować proporcji czasu spędzanego na programach. W przeciwnym razie telewizji wciąż trudno dorównać w zdolności prezentowania Ci wstępnie wyselekcjonowanego i emfatycznie graficznego materiału wideo do celów edukacji lub informowania się. Edukacja wideo oparta na materiale z uznanych kanałów może być najbardziej wydajną formą edukacji bez nauczyciela. Zamień MTV na Discovery i dokonaj dobrego wyboru. Choć nie możesz jeszcze stosować przyrostowego oglądania wideo (por. czytanie przyrostowe), dawka codziennego oglądania płyt DVD pomoże Ci być na bieżąco z wiadomościami i odświeżyć swoją ogólną wiedzę
- Mit: Ciekawość zabiła kota! Fakt: Dopóki pozostajesz w granicach uprzejmości, kieruj się lepszym przysłowiem: Ciekawość jest Twoim biletem do królestwa wiedzy
- Mit: Efekt Mozarta. Słuchanie Mozarta zwiększa inteligencję. Fakt: Mozart był jednym z największych geniuszy muzycznych w historii. Jego muzyka może być wykorzystywana w treningu muzykalności i wywoływać znacznie lepsze efekty neuronalne niż, powiedzmy, dzisiejsza muzyka pop. Jednak wpływu Mozarta na wzrost neuronalny nie da się w sposób sprawdzalny ocenić jako lepszego niż wpływ rozwiązywania krzyżówek, śpiewania, gry w piłkę nożną czy nauki chemii. Dla filistra Mozart może przynieść tyle samo dobrego, co recytacja wierszy Goethego dla pawiana. Słuchanie Mozarta nie jest też lepsze od słuchania swoich ulubionych utworów muzycznych dla samego pobudzenia „szczęśliwych przekaźników mózgowych”. Mozart został skanibalizowany przez branżę przyspieszonej nauki jako prosty sposób na szybki zarobek. Niewiele sztuczek jest tak proste jak opakowanie płyty CD z Mozartem etykietą „Ucz się 10 razy szybciej”. Efekt Mozarta potężnie ilustruje mitotwórczą siłę pieniądza. Ta siła zrodziła też inne tanie „rozwiązania do nauki”, takie jak nauka podczas snu, nauka podczas relaksu czy suplementy wzmacniające pamięć. Niestety, nawet wysoce szanowane i wiarygodne strony internetowe, czasopisma czy programy telewizyjne padają ofiarą tych chwytliwych memów. Twoja czujność musi się w tych obszarach potroić
- Mit: Wykorzystujemy tylko 0,1% mocy naszego mózgu. Niektórzy uznani badacze wyprowadzili tę liczbę 0,1% z prostego obliczenia obejmującego liczbę neuronów i liczbę synaps znajdujących się w ludzkim mózgu. Wynikowa liczba zdawała się sugerować oszałamiającą zdolność obliczeniową. Fakt: Mózg jest energetycznie bardzo kosztownym organem. Tylko znaczące poprawy w diecie człowieka w toku ludzkiej ewolucji umożliwiły znaczący wzrost masy mózgu. Gdyby twierdzenie o 0,1% czy nawet 10% miało być prawdziwe, niewykorzystane części mózgu szybko padłyby ofiarą doboru naturalnego, prowadząc do oszczędzającego energię kurczenia się mózgu. Żywy mózg wręcz przycina te obwody, które są mało używane, i wypuszcza nowe połączenia tam, gdzie są potrzebne. Części mózgu są zaprogramowane do wykonywania wysoce wyspecjalizowanych funkcji, inne części mogą z łatwością być wykorzystywane do przechowywania ogromnych zasobów wiedzy deklaratywnej. Proces zapominania został dostrojony tak, by maksymalizować wykorzystanie istniejącej pojemności w okresie reprodukcyjnym życia. Niemniej jednak jest mało prawdopodobne, byśmy kiedykolwiek wyczerpali przestrzeń pamięci, stosując sztuczkę powtórek rozłożonych w czasie do maksymalizacji napływu nowych informacji do pamięci
- Mit: Uzdolnione dzieci stają się genialnymi dorosłymi. Fakt: To osobowość i trening decydują o końcowym rezultacie. Większość uzdolnionych dzieci ma szczęście radzić sobie dobrze; jednak uzdolnienia nie należy traktować jako pewnika
Mity o SuperMemo
Od momentu powstania, SuperMemo musiało zmagać się z mitami spowalniającymi jego popularyzację. Zapobieganie ponownemu pojawianiu się mitów wydaje się nigdy niekończącą się bitwą. Wiedza o SuperMemo urosła do znacznej objętości. Nie wszyscy użytkownicy mogą sobie pozwolić na przeczytanie kilkudziesięciu artykułów. Wielu ma skłonność do samodzielnego dochodzenia do tych samych błędnych wniosków. Niektóre z tych mitów mają korzenie w ogólnych mitach o pamięci (jak powyżej). Inne zdają się wywodzić ze zdroworozsądkowego myślenia o nauce. Oto niektóre z najbardziej szkodliwych mitów związanych z powtórkami rozłożonymi w czasie i SuperMemo:
- Mit: SuperMemo można używać tylko do nauki języków. SuperMemo zyskało największą popularność dzięki swojej skuteczności w nauce słownictwa języków obcych. Stąd mit, że SuperMemo jest programem do nauki języków. Pokrewnym mitem jest to, że jest to program, który można wykorzystać tylko do wkuwania faktów, podczas gdy nie można go skutecznie stosować do złożonych nauk, reguł, modelowania, rozwiązywania problemów, kreatywności itd. Fakt: SuperMemo można wykorzystać do dowolnej formy nauki deklaratywnej (tj. nauki rzeczy, które można znaleźć w podręcznikach, w przeciwieństwie do nauki jazdy na rowerze itd.). Nauka par słów wydaje się być najprostszym zastosowaniem, podczas gdy nauka złożonych faktów i reguł naukowych może wymagać znacznie więcej umiejętności w formułowaniu materiału do nauki. Dlatego wielu użytkowników rzeczywiście ponosi porażkę, próbując uczyć się na przykład astronomii. Jeśli przeczytasz 20 zasad formułowania wiedzy, zdasz sobie sprawę z liczby przeszkód, które trzeba pokonać. Te przeszkody przyczyniają się do mitu nr 1 o ograniczonej stosowalności SuperMemo
- Mit: SuperMemo jest świetnym narzędziem do wkuwania na ostatnią chwilę. Wielu użytkowników po raz pierwszy słyszy z ust do ust, że SuperMemo jest świetnym narzędziem do wkuwania. Są gotowi kupić program tylko z myślą o egzaminie za tydzień. Fakt: SuperMemo jest niemal bezużyteczne do wkuwania wiedzy, która ma trwać krócej niż tydzień. Do szybkiego wkuwania przed egzaminem stosuj tradycyjne podejście przeglądaj, przywołuj, powtarzaj, znane wkuwaczom od wieków. Siła SuperMemo rośnie proporcjonalnie do oczekiwanej długości trwania wiedzy w Twojej pamięci. SuperMemo jest przydatne, jeśli musisz pamiętać rzeczy przez rok (np. kodeks prawny). Jest bardziej przydatne, jeśli uczysz się przez dekadę (np. języka programowania). Ale jest niezrównane w gromadzeniu wiedzy na całe życie (np. anatomia, geografia, historia itd.)
- Mit: SuperMemo jest trudne w użyciu. Kilka tysięcy FAQ i 5-megabajtowy plik pomocy sprawiają, że wielu myśli, że SuperMemo jest skomplikowane. Może wyglądać jak program dedykowany profesjonalistom najwyższej wagi. To sprawia, że wydaje się programem mało przydatnym dla zwykłych śmiertelników. Fakt: To prawda, że niektórzy użytkownicy zaczynają od „złego końca” lub od błędnych z góry przyjętych założeń. Mogą rzeczywiście się zagubić lub sfrustrować. Jednak dobrze przetestowanym i potwierdzonym faktem jest to, że SuperMemo można skutecznie używać już po 3-minutowym wprowadzeniu! Znaczną część jego mocy (być może połowę) można wykorzystać, ucząc się tylko dwóch operacji: Dodaj nowy (dodawanie nowych pytań i odpowiedzi) i Ucz się (wykonywanie powtórek). Rzecz jasna, sprawy stopniowo się komplikują, gdy zaczynasz dodawać multimedia, obsługę języków obcych, szablony, kategorie itd. Z drugiej strony, czytanie przyrostowe, potężna technika czytania i nauki, może wymagać miesięcy treningu, zanim przyniesie wysokiej jakości rezultaty. Możesz z łatwością zacząć korzystać z SuperMemo już dziś i stopniowo budować umiejętności potrzebne do rozszerzenia jego możliwości
- Mit: SuperMemo jest bezużyteczne. Niektórzy ludzie naprawdę wierzą, że naturalne mechanizmy budowania pamięci długotrwałej są lepsze niż powtórki rozłożone w czasie. Fakt: Nasz mózg preferuje „łatwe” nad „ważne”. Świetnie radzimy sobie z zapamiętywaniem plotek o celebrytach. Jesteśmy fatalni w przywoływaniu wzorów matematycznych poznanych w liceum. Ponadto ci, którzy negują wartość powtórek rozłożonych w czasie, zwykle nie doceniają wartości pamięci asocjacyjnej lub nie potrafią nakreślić rozróżnienia między wkuwaniem faktów a nauką uniwersalnych reguł wnioskowania. Istnieje wiele pułapek ignorancji, które powstrzymują ludzi przed jakąkolwiek próbą korzystania z SuperMemo. Zobacz: SuperMemo jest bezużyteczne i Żadna siła na świecie nie przekona mnie do SuperMemo
- Mit: W miarę dodawania kolejnego materiału do SuperMemo Twoje obciążenie powtórkami rośnie ponad wszelką kontrolę. Żaden element dodany do SuperMemo nie jest uznawany za „zapamiętany na dobre”. Z tego powodu wszystkie elementy prędzej czy później podlegają powtórce. To sprawia, że wielu wierzy, iż istnieje nieuchronny wzrost kosztu powtórek. Fakt: To prawda, że duża liczba zaległych powtórek jest głównym pretekstem do rezygnacji z SuperMemo. Jednak symulacje komputerowe, jak i pomiary z życia realnego pokazują, że przy stałym codziennym czasie nauki, przyswajanie nowej wiedzy nie zwalnia widocznie z czasem (poza pierwszymi kilkoma miesiącami). Innymi słowy, z długoterminowej perspektywy przyswajanie nowej wiedzy jest niemal liniowe. Starsze elementy są powtarzane coraz rzadziej, zostawiając miejsce na nowy materiał. Wykładniczy charakter tego „zanikania” wyjaśnia, dlaczego możemy kontynuować intensywny napływ nowego materiału przez dekady
- Mit: Powtórki w SuperMemo zajmują zbyt wiele czasu. Wielu użytkowników zmaga się z rosnącym obciążeniem powtórkami i może dojść do wniosku, że wysiłek nie jest wart rezultatu. Fakt: Zaledwie 3 dobrze wybrane elementy zapamiętane dziennie mogą przynieść lepszy efekt niż setka wkutych na siłę faktów. To oznacza, że nawet minuta dziennie zrobi ogromną różnicę, o ile zwracasz uwagę na to, czego się uczysz. Nie cała wiedza jest warta wysiłku 99% retencji. Wysoką retencję należy zarezerwować tylko dla faktów i reguł o znaczeniu krytycznym. Ostatnie, ale nie mniej ważne: umiejętności formułowania wiedzy mogą skrócić czas nauki u początkujących o ponad 90%
- Mit: SuperMemo jest drogie. Przy cenach zbliżających się do 40 dolarów za najnowszą wersję na Windows, SuperMemo może wydawać się zbyt drogie dla użytkowników z biedniejszych krajów Afryki, Azji, a nawet Europy Wschodniej. Fakt: Starsze wersje SuperMemo na DOS i Windows są darmowe. Jego wersja online jest wciąż darmowa. Nawet najnowsza wersja SuperMemo jest dostępna za darmo dla osób wnoszących wkład do SuperMemo Library
- Mit: SuperMemo wymaga komputera. Fakt: Zobacz: SuperMemo na papierze i ołówku
- Mit: Nie potrzebujemy SuperMemo, wszystko, czego potrzebujemy, to zbudować indeks do źródeł wiedzy. Mając dostęp do wielu internetowych źródeł wiedzy, niektórzy ludzie są skłonni wierzyć, że zapamiętywanie rzeczy nie jest już potrzebne. Rzekomo wszystko, czego potrzebujemy, to nauczyć się, jak uzyskiwać dostęp do tych zewnętrznych źródeł wiedzy i jak z nich korzystać. Fakt: Wiedza przechowywana w ludzkiej pamięci ma charakter asocjacyjny. Innymi słowy, jesteśmy w stanie nagle połączyć dwie znane idee, by wytworzyć nową jakość: wynalazek. Nie potrafimy (jeszcze) skutecznie kojarzyć idei, które żyją w Internecie czy w encyklopedii. Wszyscy twórczy geniusze potrzebują wiedzy, by formować nowe koncepcje. Zakres tej wiedzy będzie się różnić, ale twórczy rezultat zależy od objętości wiedzy, jej asocjacyjnego charakteru i jej abstrakcyjności (tj. jej znaczenia w budowaniu modeli). Wreszcie, nawet „indeks do wiedzy” podlega zapominaniu i musi być utrzymywany poprzez powtórki lub przegląd. Zobacz: SuperMemo jest bezużyteczne
- Mit: Wielu ludzi odnosi sukces bez używania SuperMemo, więc jego znaczenie jest drugorzędne. Fakt: Ani Darwin, ani Newton nie mieli dostępu do komputerów, jednak niepiśmienność komputerowa może dziś uczynić naukowca całkowicie bezsilnym. Podobnie, wraz z rosnącym znaczeniem wiedzy, zaniedbanie przewagi konkurencyjnej wynikającej z szerszej i trwalszej wiedzy będzie coraz bardziej ograniczać Twoje szanse na udaną karierę w nauce, inżynierii, medycynie, polityce itd. Możesz żyć bez SuperMemo, ale z pewnością może ono wynieść Twoją naukę na nowy poziom
- Mit: Naturalny mechanizm selekcji ważnych wspomnień jest wystarczająco dobry. Nie potrzebujemy kuli. Ewolucja wytworzyła skuteczny mechanizm zapominania, który uwalnia naszą pamięć od zajmujących miejsce i być może nieistotnych śmieci. Ten mechanizm okazał się na tyle skuteczny, by zbudować zdumiewającą ludzką cywilizację. W konsekwencji wielu wierzy, że nie może być dużego pola do poprawy. Fakt: Mechanizm zapominania został zbudowany w oderwaniu od naszych życzeń i decyzji. Oszczędza jedynie wspomnienia, które są wykorzystywane wystarczająco często. Teraz jednak jesteśmy wystarczająco mądrzy, by samodzielnie decydować, która wiedza jest kluczowa, a która nie. Jedno zerknięcie do słownika może często zająć więcej czasu niż całożyciowy koszt odświeżenia tego samego słowa w SuperMemo. A to jeszcze niezbyt spektakularny przykład. Historia ludzkości obfituje w monumentalne błędy wynikające z ignorancji. Pomylenie przez NASA jednostek imperialnych z metrycznymi kosztowało utraconą sondę na Marsie. Pomylenie przecinka z kropką w Fortranie kosztowało sondę wenusjańską. Błędy w komunikacji po angielsku spowodowały wiele katastrof lotniczych i morskich. Fragment wiedzy w umyśle chirurga może być wart życie jego pacjenta. Zapominanie jest zbyt niepewne, by pozostawiać w jego rękach wiedzę o znaczeniu krytycznym. SuperMemo oddaje Ci dowodzenie
- Mit: Rozwijanie pamięci fotograficznej to lepsza inwestycja. Fakt: Ogromna liczba twierdzeń związanych z pamięcią fotograficzną jest znacznie wyolbrzymiona lub wręcz fałszywa. Narzędzia mnemoniczne są kluczowe dla efektywnej nauki, ale nie zastępują SuperMemo. Są komplementarne. Techniki takie jak Photoreading wykorzystują tę samą chwytliwą koncepcję fotoskanera. W przeciwieństwie do SuperMemo, są łatwe do reklamowania i zrozumienia. Jednak przewagę SuperMemo w arsenale narzędzi ucznia łatwo wykazać prostymi faktami naukowymi, jak i w praktyce nauki. Więcej informacji: artykuły na supermemo.com
- Mit: Zapamiętanie tabliczki mnożenia jedynie pozbawia umiejętności rachunkowych. Jak dzieci używające kalkulatorów, ci, którzy zapamiętują tabliczkę mnożenia za pomocą SuperMemo, rzekomo mają być mniej biegli w liczeniu (tj. mniej sprawni w umiejętnościach obliczeniowych). Fakt: Zapamiętanie podstawowej tabliczki mnożenia 9×9 jest fundamentem wszelkich obliczeń na papierze i w pamięci. Zapamiętanie tabliczki mnożenia 20×20 jest też dobrym sposobem trenowania podstawowych umiejętności mnożenia. Trudno jest faktycznie zapamiętać tabliczkę 20×20. Intuicyjnie większość uczniów robi to we właściwy sposób, korzystając z połączenia znanej im tabliczki 9×9 i umiejętności dodawania. Na przykład 14*16 jest zapamiętywane jako 10*14+6*14=140+6*10+6*4=140+60+24=224. Oznacza to, że uczeń stosuje (1) prostą dekompozycję, (2) regułę przesunięcia zera, (3) tabliczkę 9×9 raz (by ustalić, że 4*6=24), a następnie (4) dodawanie (by zsumować trzy wynikowe liczby). W przeciwieństwie do mitu, wszyscy uczniowie, którzy nauczyli się tabliczki mnożenia 20×20, zgłaszają dramatyczny wzrost swoich umiejętności mnożenia. Niestety, przenosi się to stosunkowo słabo na umiejętności dzielenia. Wymagają one dodatkowego materiału do nauki i nieco bardziej złożonych umiejętności (zob.: Tabliczka dzielenia)
- Mit: SuperMemo jest tak proste, że nie jest potrzebne (komentarz użytkownika PalmGear). Fakt: Prostota pomysłu zwykle zwiększa jego użyteczność. Podstawowa idea SuperMemo (rosnące odstępy) jest rzeczywiście bardzo prosta. Jednak wykonywanie wszystkich obliczeń ręcznie ma niewielki sens, a niestosowanie powtórek rozłożonych w czasie z pewnością negatywnie wpłynie na naukę. W konsekwencji SuperMemo jest niezbędne dla wiedzy, dla której poziomy retencji mają sięgać ponad 80%. W przeciwnym razie każdy niezorganizowany system powtórek staje się bardzo marnotrawny. Co ironiczne, wielu użytkowników SuperMemo dla Windows narzeka, że program jest zbyt skomplikowany (zob. Mit: SuperMemo jest trudne)
- Mit: Głównym wąskim gardłem nauki jest pamięć krótkotrwała, więc SuperMemo nie jest potrzebne. Niektórzy nauczyciele żyją w błędnym przekonaniu, że to pamięć krótkotrwała jest wąskim gardłem nauki. Wynika to z codziennych obserwacji druzgocącego wycieku w pamięci sensorycznej. Zachowujemy jedynie ułamek tego, co postrzegamy. Fakt: Prawda jest odwrotna. Pamięć krótkotrwała jest rzeczywiście bardzo nieszczelna. Jednak możemy zachować w pamięci krótkotrwałej znacznie więcej, niż jesteśmy w stanie zachować na dłuższą metę. Mit ten częściowo wywodzi się z przekonania, że pamięć długotrwała jest praktycznie nieograniczona. Błąd wynika z zauważania ogromnej pojemności długotrwałej, przy jednoczesnym pomijaniu trudności, z jaką zachowujemy wiedzę w tej pojemności. Zaawansowany uczeń szybko nauczy się wszystkich sztuczek mnemonicznych potrzebnych, by zachować w pamięci krótkotrwałej znacznie więcej, niż jest w stanie przekształcić w trwałą wiedzę
- Mit: Trening płynności jest ważniejszy niż trening dla retencji. Niektórzy uczniowie i nauczyciele wierzą, że muszą trenować szybkie przywoływanie, które często decyduje o wynikach (np. w testach IQ). Wierzą, że mierzenie czasu powtórki poprawia retencję. Fakt: Mit ten wywodzi się z badań ucznia B.F. Skinnera, Ogdena Lindsleya, z lat 60., które pokazują, jak trening płynności może wykazywalnie wzmocnić naukę (np. w warunkach klasowych). Badania Lindsleya nad płynnością nie przekładają się jednak bezpośrednio na metodologię powtórek rozłożonych w czasie z powodu problemu efektu odstępu (zob. też: Mit o pamięci: Płynność odzwierciedla siłę pamięci). Procedura, która może wzmocnić przywołanie po jednej sesji, niekoniecznie jest optymalna dla powtarzanego aktywnego przywoływania w powtórkach rozłożonych w czasie. Ćwiczenie mierzone czasem częściej wywołuje efekt odstępu, ponieważ trudność przywołania wzmacnia konsolidację pamięci. W konsekwencji ćwiczenie na czas faktycznie zwiększy częstotliwość powtórek i ogólne obciążenie powtórkami na element. W kategoriach SuperMemo efekt ten jest podobny do próby zmniejszenia wskaźnika zapominania poniżej 3%. Zakładając maksymalną uwagę, powolna, przemyślana powtórka prawdopodobnie pozostawi trwalszy ślad pamięciowy niż mierzone czasem ćwiczenie płynności. Trening płynności ma sens dla wiedzy, której przywołanie jest krytyczne czasowo. Może to dotyczyć nauki proceduralnej, treningu przed testami opartymi na płynności, treningu języka obcego, płynności czytania itd. Jednak w dziedzinach, gdzie kreatywność jest ważniejsza niż szybkość, lub gdzie rozwiązanie problemu jest ważniejsze niż rozwiązanie go szybko, zalecana jest „wolna” (tj. skrupulatna i przemyślana) nauka. Niezależnie od tego, w SuperMemo to użytkownik określa kryteria oceny w nauce. Płynność może, ale nie musi być uwzględniona w samoocenie. Innymi słowy, choć szybkie ćwiczenia nie są zalecane, SuperMemo nie uniemożliwia użytkownikowi ich stosowania
Zobacz też: FAQ o SuperMemo
Mity o nauce języków
Antimoon opracował kolejną listę mitów związanych z nauką języków: Nauka języków: Mity i fakty.
Osobiście nie zgadzam się z klasyfikowaniem tolerancji na błędy językowe jako strategicznego błędu (mit: „Można popełniać błędy”). Podejście Antimoon zakłada, że celem ucznia jest osiągnięcie perfekcyjnego opanowania języka, podczas gdy większość uczniów jest raczej zainteresowana maksymalną płynnością komunikacyjną w minimalnym czasie. Ucząc się sam angielskiego, byłem przede wszystkim zainteresowany komunikacją, akceptując przy tym duży margines tolerancji na błędy nieznaczące semantycznie. Zostawiło mi to w spadku złe nawyki, które trudno wykorzenić. Jednak moje cele komunikacyjne zostały osiągnięte zgodnie z planem. Mając wybór, wybrałbym tę samą strategię ponownie. Dlatego skróciłbym listę mitów Antimoon o jedną pozycję
Sceptycyzm
Zachowaj sceptycyzm. Przeczytaj więcej o mitach wymienionych powyżej. Napisz do mnie e-mail, jeśli się nie zgadzasz. Albo jeśli uważasz, że pominąłem niebezpieczny mit, który powinien się tu znaleźć. Możesz się wyżalić na temat tego artykułu tutaj.
Niektóre strony internetowe poświęcają całą swoją energię na obalanie mitów rozprzestrzeniających się wśród ludności. Mity są przyjaciółmi ignorancji. Wyrządzają szkody jednostkom i społeczeństwom. Są też pożywką dla bezwzględnych oszustw, które obecnie bujnie rozkwitają w sieci. Oto kilka linków do stron internetowych, które chciałbym pochwalić za ich godne uznania wysiłki w walce z ignorancją, przesądami, a także zwykłym oszustwem:
- Skeptic’s Dictionary – monumentalny wysiłek prof. T. Carroll, zestawiający najbardziej niebezpieczne, najbardziej zwodnicze, najbardziej dziwaczne, a także najbardziej zabawne przekonania, mity i „teorie”, takie jak: astrologia, jasnowidzenie, kreacjonizm, dianetyka, wróżbiarstwo, różdżkarstwo, homeopatia, NLP, psychokineza, reinkarnacja, metoda Silvy, telepatia, teleportacja, UFO itd.
- James Randi Educational Foundation – znany najlepiej ze swojego Million Dollar Challenge, James Randi niestrudzenie walczy przeciwko wszystkiemu, co paranormalne. Każdy, kto potrafi wykazać zjawiska paranormalne, nadprzyrodzone lub okultystyczne w naukowo kontrolowanym eksperymencie, może ubiegać się o nagrodę 1 miliona dolarów Randiego
- Quackwatch – równie imponująca walka dr. Stephena Barretta z szkodliwymi dietami i procedurami medycznymi wykorzystywanymi zwodniczo dla zysku. Dr Barrett ujawnia firmy, osoby, strony internetowe i produkty przypisujące cudowne właściwości akupunkturze, terapii chiropraktycznej, super-DHEA, Calorad, miłorzębowi, ziołowej herbacie na odchudzanie, irydologii, makrobiotyce, magnetoterapii, super-melatoninie, terapii ortomolekularnej, praktykom paranormalnym itd.
- Skeptic Friends Network
- Skeptic Planet – wyszukiwarka stron sceptycznych. Wyszukiwanie hasła homeopatia daje 500 artykułów, astrologia 900, a kreacjonizm 2000 (3 sierpnia 2003)
- Anti-quackery – zbiór linków antyszarlatańskich
- Stephen Lower o pseudonauce
- CSICOP – Komitet ds. Naukowego Badania Twierdzeń Paranormalnych
- BBC Horizon mierzy się z homeopatią – BBC Horizon nie zdołało wygrać Million Dollar Challenge Jamesa Randiego eksperymentem naukowym, który nie udowodnił, że homeopatia rzeczywiście działa
- Talk Origins – zbiór artykułów kwestionujących teorie inteligentnego projektu w odpowiedzi na powiązaną grupę dyskusyjną Usenet Talk Origins z nieograniczonym forum dyskusyjnym
- Truth or Fiction – strona antyplotkowa
- Logical Fallacies – definicje i przykłady błędów logicznych leżących u podstaw większości mitów, plotek i przesądów
- Więcej linków z JREF Randiego
- Skeptical Information Links – 532 linki do stron sceptycznych (3 sierpnia 2003)
Co nie jest mitem?
Czasami otrzymuję prośby o ocenę uzasadnionych metod nauki. Wymienię tu krótko jedynie słowa kluczowe, które warto zbadać i które są uzasadnione! Mnóstwo informacji na ich temat znajdziesz w sieci.
Uzasadnione koncepcje i autorzy, którzy mogą być w najlepszym razie niezrozumiani, a w najgorszym odrzuceni, otrzymują naszą pieczęć aprobaty: mapy myśli, Mega Memory (nie zważając na reputację Kevina Trudeau), techniki mnemoniczne, system kołków, metoda loci, Mind Manager, ThinkFAST, Tony Buzan, Sebastian Leitner, powtórki rozszerzane, teoria reaktywacji, SAFMEDS, terapia jasnym światłem, chronoterapia, melatonina, neurogeneza w wieku dorosłym, wzrost mózgu poprzez trening, kompensacja neuronalna (np. przy uszkodzeniu mózgu) oraz ćwiczenia fizyczne jako wzmocnienie mózgu.
Zobacz też:
Przeprosiny (marzec 2005)
Otrzymałem wiadomości, że fragment o amerykańskich przekonaniach na temat wieku Ziemi może zostać uznany za obraźliwy. Nie było moim zamiarem nikogo obrazić. Wierzę, że stanowcze przedstawianie faktów naukowych jest obowiązkiem każdego, kto zajmuje się obalaniem mitów. W przeciwieństwie do znacznie bardziej bezpośredniego Jamesa Randiego, którego niezmiernie podziwiam, staram się używać łagodniejszego języka. Jeśli zostanie to zgłoszone, jestem gotów zaakceptować mniej obraźliwe przeformułowanie wspomnianego fragmentu, o ile jasno wyraża moje przekonanie, że najbardziej podstawowy konsensus naukowy nie pozostawia miejsca na nieskończoną pamięć czy młodą Ziemię. Ponadto fragment musi zawierać najbardziej wymowne dane o tym, jak podstawowa nauka pozostaje słabo rozumiana przez ogromną część populacji w krajach uprzemysłowionych, spośród których USA są prawdopodobnie najlepszym przykładem tego kontrastu. Możesz zostawić swoje komentarze na SuperMemo Wiki
